Pokazywanie postów oznaczonych etykietą forest cats. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą forest cats. Pokaż wszystkie posty
2014-01-12
Skaut w zielonym pejzażu / Scout in a green landscape
Parę ładnych lat temu wykonałem na kilku tekturach abstrakcyjne rozmazów farb. Zeskanowałem je sobie, aby wykorzystać jako tło do jakichś tam cyfrowych grafik. Tak powstał Zielony Pejzaż (poniżej). Niedawno znalazłem tę oryginalną tekturę. Postanowiłem domalować coś ręcznie. Coś na kształt kota... :)
Olej na tekturze, 21x30 cm.
2013-08-17
Płot / Fence
Początkowo na obrazku miały być więcej niż 3 flaszki, ale przykryła je trawa. Ostatecznie mogą to oglądać dzieci... Ale zaraz, flaszki miały być wypełnione mlekiem, więc okej. Choć może koty pod tym płotem nie wyglądają na takie, co to raczą się mlekiem.
Olej na płycie, 24x30 cm.
Etykiety:
bad cats,
forest cats,
hat cats,
lot of cats,
village cats
2013-07-16
Chata Wuja Kota / Uncle Cat's Cabin
„Uważam, że zdrowo jest być samemu przez większość czasu. Przebywanie w towarzystwie, nawet najlepszym, szybko staje się nużące i wyczerpujące. Uwielbiam być sam. Nigdy nie spotkałem przyjaciela, który byłby równie przyjazny jak samotność. Jesteśmy zwykle bardziej samotni, kiedy wychodzimy między ludzi, niż kiedy zostajemy w domu.” (Henry David Thoreau, Walden, czyli życie w lesie)
Olej na płycie, 24x30 cm.
2013-07-03
Czerwone grzyby białe kropki / Red Mushrooms White Dots
Nie zbierajcie takich!
Obrazek ma już dopasowaną ramkę:
A tak grzyby stawały się muchomorami z prawdziwego zdarzenia:
Olej na tekturze, 21x15 cm.
2013-04-03
2012-12-25
2012-08-06
Spacer / Walk
Wiadomo, iż nieobecność kota oznacza jego obecność w innym miejscu. Np. na spacerze.
Zawsze staram się usprawiedliwić jakoś swoją nieobecność na blogu...
2011-11-16
2011-11-06
2011-10-31
2011-10-23
Wróciłem / I'm back
Hej, cześć, jak się macie? Wieeeem, trochę czasu mnie nie było. Nie, nic się nie stało, ale fakt, nic nie malowałem. Za to rysowałem. Dużo, i w czerni i bieli. Nie było tam jednak kotów. Koty miałem na co dzień, żywe miauczące i tyjące. Po długiej przerwie postanowiłem sobie, że w krótkim czasie zaprezentuję tutaj wszystkie zaległe obrazki, jakie dotąd namalowałem. Jest tego dosyć dużo, a po co mają leżeć w ciemnej norze na twardzielu. W najbliższych dniach zobaczycie więc materiał do dwóch lat wstecz. Dziękuję wszystkim za obecność, oglądalność i cierpliwość. Nie wiem kiedy wrócę do malowania kotów. Czasem musi być dłuższa przerwa, żeby zacząć chcieć na nowo. Zapraszawszy!
Akryl i olej na płycie, 21x30 cm
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















